Aktualności

Data dodania: 10 sierpnia 2017
Autor: Cieszyn
Uwaga! Kontakt z wodą w fontannie grozi chorobami.

W taki upał jak dziś każdy z nas dorosły i mały szuka sposobu by się schłodzić. Na cieszyńskim rynku stoi kurtyna wodna dająca odrobinę chłodu. Sporym powodzeniem cieszy się również fontanna. Dorośli i dzieci moczą ręce, przecierają tą wodą twarz. Maluchy często mokre rączki wkładają od razu do buzi. Pewnie każdy mieszkaniec takie zachowanie widział a nawet się z nim oswoił nie widząc w tym nic złego. Ostrzegamy przed takim zachowaniem. Nie pozwalajmy dzieciom moczyć się w fontannie i nie róbmy tego sami.

Epidemiolodzy ostrzegają, że w miejskich zbiornikach wodnych może znajdować się kilkadziesiąt różnych drobnoustrojów, m.in. bakterie salmonelli, gronkowca, bakterie kałowe np. enterokoki, E.coli. Pozornie niewinna zabawa może się zatem skończyć szpitalem i długim leczeniem.

Cieszyńska fontanna choć piękna niesie ze sobą spore zagrożenie dla zdrowia. Pamiętajmy, że jest też miejscem przy którym żyją gołębie i inne ptaki. Pomimo swojej urody są przede wszystkim źródłem zakażeń dla ludzi, w wielu przypadkach niosą poważne zagrożenie rozwojem chorób. Jednym z poważniejszych zagrożeń jakie czyhają na nas przez obcowanie z tymi ptakami to Obrzeżek gołębień. Jest to gatunek kleszcza, którego zwalczanie nie jest łatwe. Obrzeżki gołębie to "ptasie kleszcze" - powszechnie występują w miejscach gnieżdżenia się ptaków – w gołębnikach, kurnikach, wieżach kościołów, a także na strychach i poddaszach. Obrzeżki gołębie zwykle atakują nocą, a objawy ukąszenia są zauważane dopiero rano. Ślina tego pasożyta to bardzo silny alergen. W skrajnych przypadkach ugryzienie przez kleszcze obrzeżki może doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego, a nawet do śmierci.

Kilkakrotnie obserwowałam zachowanie ludzi przy cieszyńskiej fontannie. Obraz kilkumiesięcznego dziecka któremu mama moczy rączki w brudnej wodzie a one z prędkością światła lądują w jego buzi był przerażający. Niestety z żadnej strony nie umieszczono choćby małej tabliczki informacyjnej - „ WODA NIEZDATNA DO PICIA”. Nikt wiec nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności za brak informacji choć jej brak może być odbierany jako znak bezpieczeństwa. Zachodzi więc pytanie, kiedy woda z fontanny była badana i czy w ogóle?
- Taka woda nigdy nie jest poddana badaniu bo ona nigdy nie będzie wodą zdatną do picia. Takie badanie jest więc bezcelowe –mówi dyr. Powiatowej Stacji Sanitarno –Epidemiologicznej Teresa Wałga. Jak podkreśla – Moczenie w takiej wodzie rąk czy nóg niesie zagrożenie dla zdrowia. Powinien taki zakaz i ostrzeżenie w takim miejscu się znajdować.

Zasadne jest zatem by tabliczka informacyjna, której wykonanie nie jest dużym kosztem zawisła na cieszyńskiej fontannie. Nie ma również jasnej informacji o zakazie dokarmiania tych ptaków. A przecież powinno to być naszym wspólnym interesem.
- Mając to wszystko na uwadze podjąłem już rozmowy na ten temat z dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg. Dobrym rozwiązaniem byłyby tak zwane „potykacze” czyli nieco większe tablice informacyjne na rynku o zagrożeniach które niosą ze sobą gołębie i o stratach które przynoszą miastu. Przed wizytą „Lata z radiem” fontanna została dokładnie wymyta. Na następny dzień chciałem oprzeć się o nią oprzeć i nie miałem gdzie. To jest duży problem z którym borykamy się od dawna. Podejmujemy działania by z tym walczyć i ograniczać w centrum miejsca gnieżdżenia się gołębi. Mam nadzieję, że jeszcze latem tego roku uda się takie tablice informacyjne zainstalować – mówi burmistrz miasta Ryszard Macura. - Jeśli chodzi o tabliczkę informacyjną na fontannie nie ma jeszcze decyzji. Osobiście w tym temacie mam mieszane uczucia. Kwestie informacyjne i edukacyjne z pewnością by wyjaśniła, natomiast jako prawnik jestem przeciwnikiem oznaczania wszystkiego przepisami prawa, bo jeżeli czegoś nie oznaczamy to nie znaczy to, że nas to nie obowiązuje. Mówię o swoich wątpliwościach ale też poddaję ten temat pod dyskusję. Nie wiem czy wszystko powinniśmy oznaczać tabliczkami bo to, też zmienia harmonię obiektu zabytkowego - dodaje burmistrz.

Czy faktycznie jest się nad czym zastanawiać? Niech ocenią sami mieszkańcy. Tabliczka moim zdaniem nie musi psuć wizerunku zabytku a z pewnością może być czytelnym ostrzeżeniem dla mieszkańców i turystów.

Informacja ze strony www.gazetacodzienna.pl


Wyszukiwarka