Porąbecka zapora

Data publikacji:
07 Kwiecień 2020
Odsłuchaj tekst

Porąbecka zapora wzbudza podziw nie tylko swymi rozmiarami, ale też, a może przede wszystkim, elegancką formą. Była to pierwsza zapora wodna wybudowana w Polsce – została oddana do użytku w 1937 r. Plany jej budowy wykonane przez inż. Tadeusz Baecker i inż. Kazimierz Maćkowski pojawiły się już na przełomie XIX i XX w. Prace miały się rozpocząć w 1914 r., ale wybuch wojny odsunął je w czasie. W 1920 roku ponownie rozpoczęto budowę ale przerwano ją po 3 latach z powodu braku funduszy. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wrócono do tematu, orędownikiem projektu, jego konsultantem został Gabriel Narutowicz, pierwszy prezydent II Rzeczypospolitej, a przy okazji wybitny inżynier. Narutowicz nanosząc korekty w projekcie czerpał ze swojej realizacji jaką była zapora na rzece Aar w Muhleberg w Szwajcarii. Ostatecznie do prac powrócono w 1930 roku i zakończono je w grudniu 1936 roku. Budowę powierzo firmie Frankopol, kierowanej przez inż. Skrzyńskiego. Kierownictwo budowy stanowili: inż. Tadeusz Baecker, inż. Maksymilian Bitter, inż. Józef Pietruszewicz, inż. Wacław Leski, Łukasz Obtułowicz i Henryk Grzybowski. Dla potrzeb budowy, nieopodal w lasku u ujścia rzeki Wielka Puszcza, wybudowano małą elektrownię opalaną węglem w której prąd wytwarzały dwa generatory. Wybudowana zapora betonowa typu ciężkiego ma 260 m długości, 38 m wysokości a jej głębokość sięga 23 m, posiada 4 komory spustowe i została wykonana przez 2500 robotników i 6 drużyn junaków (około 500 osób). Koszt budowy wyniósł 25 000 000 zł. ówczesnych i pochłonął 25 milionów roboczogodzin.

Spacer po koronie zapory pozwala podziwiać z jednej strony malowniczy krajobraz wody i schodzących do niej gór, z drugiej – betonowe sekcje przelewowe kolosa. Widok jest naprawdę imponujący. Co ciekawe, zapora miała swój mały, ale z punktu widzenia kultury ważny udział w II wojnie światowej. Na początku września 1939 r. wypuszczono ze zbiornika wodę, która opóźniła marsz wojsk niemieckich. Pozwoliło to wywieźć z Krakowa i ukryć skarby wawelskie.

Niepokorna Soła
Soła, typowa górska rzeka, potrafi być nieprzewidywalna. Hydrolodzy uważają, że po Dunajcu jest najgroźniejszą pod względem powodziowym rzeką karpacką. Od stuleci powodowała olbrzymie szkody – zalewała rynek i zamek w Żywcu, porywała fragmenty linii kolejowej, burzyła mosty, płynęła nawet przez rynek w Kętach. Po otwarciu zapory w Porąbce powodzie zdarzały się rzadziej, ale nie zostały wyeliminowane. Przy wielkich wezbraniach rzeki Jezioro Międzybrodzkie nie było w stanie pomieścić spływającej z gór wody. Dopiero wybudowanie dwóch kolejnych zapór – w Tresnej i Czańcu, ujarzmiło Sołę.

Zapora w Porąbce, wbrew nazwie, znajduje się w Żarnówce Małej, części Międzybrodzia Bialskiego, przy drodze nr 948.

Wyświetlenia:  1